sobota, 24 sierpnia 2013

Aksamitki

Przyszedł czas na prezentację śmierdziuchów. Rosną "jak chwasty". Jak już się ukorzenią, to nic nie trzeba przy nich robić. Najwyżej podlać w przypadku długiej suszy i obciąć kulki z nasionami w jesieni. Z daleka wyglądają jak zielona kopka w pomarańczowe lub żółte plamki. Jednak jak przyjrzymy się z bliska widać, że nawet na jednym krzaczku każdy kwiat jest inny. Wyglądają tak pewnie i wyniośle na swoich grubych łodyżkach.

Ich intensywny zapach ma bardzo ciekawe właściwości. Odstrasza różne gatunki szkodników, owady, krety i mszyce. Ogranicza rozwój chwastów. Można wykonać olejek eteryczny lud po prostu posadzić aksamitki tam, gdzie chcemy, żeby ich zapach działał.


Podobno są też aksamitki jadalne, które można dodawać do sałatek lub ozdabiać nimi potrawy, ale nie wiem który gatunek się do tego nadaje, więc na wszelki wypadek nie próbujcie tego w domu bez konsultacji z jakimś znawcą ;D
Tak wyglądają krzaczki, gdy nie obetnie się gałązek z przekwitniętymi kwiatami. Może niezbyt estetycznie, ale my chcemy żeby nasiona dojrzały, więc muszą zostać.;)
 

Aksamitki przy ścieżce z podkładów kolejowych: