niedziela, 8 września 2013

Budleja Dawida (motyli krzew)

 Kiedyś zastanawiałam się, kto wymyślił, żeby budleję nazwać motylim krzewem, skoro nie siedzi na niej tak wiele motyli jak na echinaceach czy rudbekiach. Może tylko u nas te proporcje zostały zaburzone. Albo ten, kto wymyślił tą nazwę nie miał w swoim ogrodzie echinacei i rudbekii. W każdym razie w końcu mi się udało zrobić kilka zdjęć motyli na budlei! Wymagało to cierpliwości i gimnastyki prawie w stylu jogi, aby zbliżyć aparat (mój telefon komórkowy, który w robieniu zdjęć jest niezastąpiony) na tyle blisko, aby było dobrze widać i na tyle powoli i ostrożnie, żeby motyla nie wystraszyć. Miłego oglądania!









A na koniec jeszcze pszczoła, która także zasmakowała w budlejowym pyłku :)